Pożar pod blokiem wielorodzinnym w Pruszkowie wywołał interwencję policji i śledztwo prokuratury. Zatrzymano 53-letniego mieszkańca, któremu przedstawiono zarzut spowodowania bezpośredniego niebezpieczeństwa zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. Nikt z lokatorów nie doznał obrażeń. Komenda zabezpieczyła miejsce zdarzenia i prowadzi ustalenia dotyczące przebiegu zdarzenia.
Jak doszło do pożaru?
Dyżurny Komendy Powiatowej Policji został powiadomiony telefonicznie i na miejsce skierowano patrol. Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna miał podpalić swoje rzeczy pozostawione pod budynkiem, a następnie oddalić się. Płomienie objęły elewację bloku oraz pobliską roślinność. W wyniku pożaru powstały uszkodzenia oszacowane na około 10 tysięcy złotych.
Jakie są skutki prawne i śledztwo?
Po zatrzymaniu prokuratura postawiła podejrzanemu zarzut związany z wywołaniem bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia, zdrowia wielu osób lub mienia w wielkich rozmiarach. Na wniosek prokuratorski sąd zastosował wobec mężczyzny tymczasowe aresztowanie. Za zarzucany czyn grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Postępowanie w tej sprawie jest w toku.
Co robić w przypadku pożaru w pobliżu budynku?
W razie zauważenia ognia należy niezwłocznie powiadomić służby ratunkowe pod numerem 112 i oddalić się w bezpieczne miejsce. Lokatorzy powinni przestrzegać poleceń straży pożarnej i policji, a także informować o zagrożeniu inne osoby w budynku. W sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia kluczowe jest szybkie opuszczenie strefy pożaru i oczekiwanie na przyjazd służb.
Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie.