31 sierpnia w Nowym Dworze Mazowieckim doszło do oszustwa metodą „na policjanta”. 64‑letnia kobieta otrzymała telefon od mężczyzny przedstawiającego się jako „Komisarz Bielecki”. Po rozmowie ofiara wypłaciła i ukryła gotówkę zgodnie z instrukcjami, a następnie zgłosiła sprawę na miejscową komendę.
Jak przebiegało przestępstwo?
Podszywający się pod funkcjonariusza rozmówca przekonywał kobietę, że ktoś ma jej podrobiony dowód osobisty i może próbować wypłacić środki z konta. Mężczyzna ustalił, w którym banku posiadaczka rachunku przechowuje oszczędności, i nakazał wypłacić znaczną sumę. W efekcie pokrzywdzona wypłaciła łącznie 60 tysięcy złotych i zostawiła pieniądze w koszu na śmieci przy jednym z marketów w mieście. Po powrocie do domu zaczęła podejrzewać, że padła ofiarą oszustwa, i tego samego dnia zgłosiła sprawę policji.
W jaki sposób zatrzymano sprawców?
Policjanci przygotowali czynności operacyjne i poprosili kobietę o współpracę. Przy kolejnej próbie wypłaty pokrzywdzona przekazała oszustom kopertę z pociętymi kartkami zamiast pieniędzy. Funkcjonariusze przechwycili przesyłkę w umówionym miejscu i zatrzymali mężczyznę odbierającego kopertę. To zatrzymanie doprowadziło do ustalenia miejsca pobytu dwóch kolejnych podejrzanych.
Jakie zarzuty i zabezpieczenia dowodów postawiono?
Wobec trzech mężczyzn prokuratura przedstawiła zarzuty oszustwa oraz usiłowania oszustwa. Dwóm z nich postawiono zarzuty w warunkach recydywy. Sąd, na wniosek Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim, zastosował wobec całej trójki tymczasowy areszt. Dalsze czynności prowadzone przez śledczych wskazują, że sprawa może mieć szerszy zasięg i obejmować więcej pokrzywdzonych.
Co znaleziono podczas przeszukania?
Podczas wejścia do jednego z mieszkań, przeprowadzonego przy wsparciu Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Warszawie, funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. buzdygan, latarkę z paralizatorem, nóż taktyczny, miecz, dwie maczety, siekierę oraz pistolet z napisem Walter z magazynkiem i nabojami na CO₂. W mieszkaniu oraz na zabezpieczonych telefonach znaleziono też przedmioty wskazujące na powiązania jednego z zatrzymanych ze środowiskiem pseudokibiców.
Jak policja podsumowuje przekaz dla mieszkańców?
Funkcjonariusze zwrócili uwagę, że oszustwa „na policjanta” opierają się na manipulacji i wykorzystaniu zaufania. Policja przypomniała, że funkcjonariusze nie proszą o przekazywanie pieniędzy ani o wypłatę oszczędności. W komunikacie wezwano do rozłączania się w przypadku telefonów od osób podających się za policjanta lub prokuratora i do samodzielnego kontaktu z policją.
Aktualny stan sprawy: postępowanie jest rozwojowe. Śledczy wyjaśniają, czy zatrzymani mają związek z innymi przypadkami oszustw tego typu.