Tarn Willers to brytyjski operator dźwięku, który zamieszkał w Warszawie i regularnie występuje między słupkami w klubie AFC Zły Praga. Ma 54 lata i pracował przy filmach, za które otrzymał najwyższe nagrody branżowe. W stolicy Polski gra w drużynie rywalizującej w warszawskiej B-klasie, na ósmym szczeblu rozgrywek. Jego zaangażowanie w klub lokalni kibice i media zaczęli szerzej zauważać w ostatnich tygodniach.
Jak trafił do Polski?
Willers przeprowadził się do Polski po decyzji partnerki o powrocie z Londynu. Para planowała początkowo pobyt na sześć do dwunastu miesięcy, lecz ostatecznie pozostała tu dłużej i mieszka w Polsce od ponad dekady. Brytyjczyk tłumaczy te zmiany problemami rodzinnymi i naturalnym biegiem wydarzeń, które sprawiły, że plany uległy przedłużeniu.
W Polsce kontynuuje pracę jako operator dźwięku i znajduje czas na piłkę nożną, którą uprawia od czterech dekad. W mediach przyznał, że kibicuje Sheffield United i że piłka pozostaje jego wielką pasją mimo intensywnej kariery filmowej.
Jak wygląda jego rola w zespole i otoczenie klubu?
Willers występuje jako bramkarz i wcześniej grał w drużynie AFC Warszawa, która połączyła się z AKS Zły, tworząc obecną ekipę AFC Zły Praga. Klub jest znany z dużej liczby obcokrajowców w składzie oraz z deklarowanej postawy przeciwko dyskryminacji. W przeszłości zespół napotykał na ograniczenia regulaminowe — Mazowiecki Związek Piłki Nożnej pozwalał na zgłoszenie jedynie jednego zawodnika spoza Unii Europejskiej, a dopiero ostatnio liczba ta została zwiększona do trzech.
Informacje o jego udziale w rozgrywkach nagłośnił lokalny bloger, co spowodowało zainteresowanie telewizji. Podczas jednego z meczów sędzia przerwał zawody z powodu drona należącego do stacji telewizyjnej, która nagrywała spotkanie. Willers poza boiskiem angażuje się w życie drużyny i zachęca znajomych do przychodzenia na mecze.
W 2024 roku otrzymał Oscara za pracę przy filmie "Strefa interesów".