Yuri Romano latem i jesienią 2026 zmienił klubowe barwy, przychodząc do PGE Projektu Warszawa z rosyjskiego Fakieł Nowy Urengoj. Transfer został potwierdzony przed startem rozgrywek TAURON Ligi, a Romano zadebiutował w spotkaniu z Energą Indykpol AZS Olsztyn. W rozmowach z mediami wyjaśnił motywacje decyzji i opisał pierwsze wrażenia z gry w Polsce.
Dlaczego wybrał Warszawę?
Romano wymienił kilka powodów, które przesądziły o transferze. Przyjął ofertę stołecznego klubu po propozycji przedstawionej przez działaczy i uznał, że polska liga oferuje wysoki poziom i atmosferę meczową, którą dobrze zna z występów reprezentacyjnych. Dodatkowym impulsem był wieczór, gdy Inter grał mecz, a Piotr Zieliński zdobył bramkę — Romano odebrał to jako znak i podjął decyzję o podpisaniu kontraktu.
Siatkarz ceni też fakt, że w Warszawie zatrudniono trenera Roberto Piazzę, z którym już wcześniej pracował w Mediolanie. Z perspektywy zawodnika obecność Włocha na ławce miała ułatwić adaptację w nowym zespole.
Jak przebiegał debiut i pierwsze mecze?
Romano zadebiutował w barwach Projektu w meczu wygranym 3:1 nad Energą Indykpol AZS Olsztyn. W tym spotkaniu zdobył siedem punktów i zapisał jednego asa serwisowego. Wynik i statystyki potwierdzają udział zawodnika w zwycięstwie, choć komentatorzy i byli siatkarze zwracali uwagę, że adaptacja do stylu ligi może zająć mu trochę czasu.
Co dała mu gra w Rosji?
Przed przyjściem do Polski Romano spędził sezon w Rosji, gdzie grał przede wszystkim na pozycji atakującego i był często głównym celem podań przeciwników. Opisał tamtejszą siatkówkę jako bardziej fizyczną, z kładzeniem nacisku na mocne ataki i wysoki kontakt z piłką. Sam oceniał, że doświadczenie z Fakieła sprawiło, iż stał się bardziej odporny i skuteczny w sytuacjach, gdy rywale koncentrują blok na jednym zawodniku.
Projekt Warszawa występuje w rozgrywkach krajowych TAURON Ligi oraz w Lidze Mistrzów. Romano zadeklarował chęć pracy dla drużyny i udziału w rywalizacji o wyższe cele w sezonie 2026/2027.