Wojewoda mazowiecki zakończył postępowanie nadzorcze i nie stwierdził naruszeń w uchwale Sejmiku Województwa Mazowieckiego upoważniającej miasto do redukcji populacji dzików na obszarze Warszawy. Przepis ma obowiązywać przez dwa lata od wejścia w życie i dotyczy zwierząt uznanych za nadzwyczajne zagrożenie dla życia, zdrowia lub gospodarki. Decyzja zapadła po pozytywnych opiniach Regionalnej Rady Ochrony Przyrody, Mazowieckiej Rady Działalności Pożytku Publicznego oraz Polskiego Związku Łowieckiego. Równocześnie organizacje prozwierzęce złożyły skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, prokuratury oraz Rzecznika Praw Obywatelskich.
Co przewiduje uchwała?
Uchwała nie wprowadza sztywnego pułapu liczbowego. Zamiast tego wskazuje kryteria, które muszą zostać spełnione, aby można było podjąć interwencję — m.in. trwała utrata lęku przed człowiekiem, regularne przebywanie na terenach zurbanizowanych oraz obecność w pasach drogowych dróg publicznych. Dopuszczone metody to odstrzał redukcyjny oraz odłów z uśmierceniem. Każde użycie siły wymaga indywidualnego uzasadnienia, a realizatorzy mają sporządzać protokoły każdej akcji; planowane są też kwartalne sprawozdania z przeprowadzonych działań.
Jakie są dane i dlaczego podjęto decyzję?
Warszawskie statystyki wykazują gwałtowny wzrost zgłoszeń obecności dzików — do 31 lipca 2026 roku odnotowano 14 434 zgłoszenia, znacznie więcej niż w latach poprzednich. Lasy Miejskie raportowały także przypadki ataków — do końca lipca 2026 r. zarejestrowano 159 ataków na ludzi i 42 na psy. Od początku 2026 r. do 15 października leśnicy zrealizowali działania, które doprowadziły do redukcji 481 dzików w ramach odstrzału redukcyjnego i odłowu z uśmierceniem. Władze województwa i miasta wskazują zwiększenie liczby kontaktów ludzi z dzikami oraz ryzyko kolizji jako główne przesłanki do przyjęcia uchwały.
Jak wygląda społeczny i instytucjonalny sprzeciw?
Protesty przeciwko uchwale odbywały się m.in. na placu Bankowym, a nieformalne grupy aktywistów organizują nocne blokady wyjazdów ekip leśnych i filmują ich działania. Dyrektor Lasów Miejskich, Karol Podgórski, informował o utrudnieniach w pracy służb — w jednym z opisanych przypadków blokada opóźniła dojazd ekipy ratunkowej do rannego łosia. Organizacje obrońców zwierząt, w tym Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, zgłosiły zastrzeżenia prawne i skierowały skargi do WSA, prokuratury oraz RPO.
Co zmienia się w praktyce?
Wprowadzona uchwała oznacza, że decyzje o interwencji będą podejmowane w oparciu o wskazane kryteria i ocenę konkretnej sytuacji, zamiast stosowania jednego, liczbowego limitu. Miasto nadal deklaruje stosowanie działań prewencyjnych — edukacji i reagowania na zgłoszenia — jednak tam, gdzie zwierzęta stwarzają bezpośrednie niebezpieczeństwo, możliwe będą działania redukcyjne. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi odmówiło udzielenia odstępstwa od zakazu relokacji dzików, więc przenoszenie zwierząt poza granice miasta pozostaje niedostępne jako metoda.
Uchwała obowiązuje przez dwa lata od wejścia w życie.