W Sofii podczas fazy grupowej mistrzostw Europy reprezentacja Polski wygrała z Ukrainą 3:0, a później przegrała z Bułgarią 2:3. W spotkaniu z gospodarzami turnieju jeden z liderów zespołu, Wilfredo Leon, nie pojawił się na boisku i obserwował rywalizację z kwadratu dla rezerwowych. Trener prewencja Nikola Grbić określił tę decyzję jako środek zapobiegawczy przed meczem 1/8 finału.
Dlaczego Leon nie grał przeciwko Bułgarii?
Leon uczestniczył w początkowej fazie rozgrzewki, następnie pomagał przy zbieraniu piłek poza boiskiem i zajął miejsce na ławce rezerwowych. Grbić nie sięgnął po niego w trakcie meczu, mimo że zespół miał problemy ze skutecznością w ataku. Trener wyjaśnił później, że powodem takiego postępowania była prewencja przed spotkaniami pucharowymi.
Co powiedzieli trener i związek?
Na pytania dziennikarzy po meczu Grbić krótko odpowiedział: "Prewencja". Gdy zapytano go o ewentualny ból kolana Leona, trener dodał, że "wszystko jest ok". Rzecznik prasowy Polskiego Związku Piłki Siatkowej, Mariusz Szyszko, podkreślił, że udział Leona w kolejnych spotkaniach nie jest zagrożony.
Jak wpisuje się to w szerszy plan kadry?
Selekcjoner już wcześniej planował dłuższe przerwy dla niektórych doświadczonych graczy, w tym dla Leona. Grbić tłumaczył, że zawodnik był mocno eksploatowany w sezonie klubowym w Bogdance LUK Lublin i dlatego zasługuje na odpoczynek przed kolejnymi występami w kadrze. W przeszłości trener stosował podobne rozwiązania — opóźniał pojawienie się kluczowych zawodników na zgrupowaniach i w niektórych meczach, aby ograniczyć ich obciążenie.
Mecz 1/8 finału Polski z Łotwą zaplanowano w Sofii na sobotę. Udział Wilfredo Leona w tej rywalizacji nie jest zagrożony.