Na posiedzeniu Rady Ministrów w połowie września 2026 r. rząd umieścił projekt ustawy zakładający opodatkowanie nadzwyczajnych zysków firm paliwowych osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 roku. Wnioskodawcą jest Minister Finansów i Gospodarki, a przygotowana konstrukcja ma dotyczyć producentów paliw ciekłych oraz podmiotów importujących je lub nabywających wewnątrzwspólnotowo.
Jak miałby być liczony podatek?
Podatek ma objąć wyłącznie część przychodów uznawaną za nadzwyczajną nadwyżkę. Podstawą ma zostać porównanie bieżącej rentowności sprzedaży paliw z historyczną marżą firmy z roku 2025, powiększoną o 20 proc. Tylko przychody przekraczające ten próg tworzyłyby podstawę opodatkowania. Na tę część proponowana stawka wynosiłaby 60 proc. Projekt przewiduje mechanizm samoobliczenia z miesięcznymi zaliczkami i rocznym rozliczeniem na dedykowanej deklaracji podatkowej.
Dlaczego sprawa wróciła po weto prezydenta?
Sejm uchwalił pierwszą wersję ustawy 3 lipca 2026 r., ale prezydent Karol Nawrocki 24 lipca skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Pałac Prezydencki wskazał na wątpliwości konstytucyjne związane z retroaktywnością przepisów — ustawa miała obejmować okres rozpoczynający się przed jej uchwaleniem. Rząd deklarował poprawki eliminujące problem działania prawa wstecz; nowy projekt ma trafić ponownie do prac rządowych.
Jakie są szacunki wpływów i argumenty stron?
W pierwszej wersji rząd szacował wpływy na około 4 mld zł. Analitycy i serwisy finansowe wskazują, że przy utrzymaniu obecnych cen ropy kwota ta mogłaby być wyższa — jedno z oszacowań sięga nawet około 10 mld zł. Rząd argumentuje, że danina pozwoli sfinansować działania osłonowe, w tym częściowy powrót mechanizmów obniżających ceny paliw. Przeciwnicy, w tym Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego, podnoszą, że rozwiązanie ma charakter fiskalny, może obciążyć nierównomiernie przedsiębiorstwa i ograniczyć środki na inwestycje, a także że obciążenia mogłyby zostać częściowo przeniesione na odbiorców.
Co to oznacza dla kierowców i kiedy podatek mógłby wejść w życie?
Sam wpis projektu na porządek obrad Rady Ministrów nie oznacza obowiązywania przepisów. Aby podatek wszedł w życie, rząd musi przyjąć projekt, Sejm musi uchwalić ustawę, a prezydent podpisać ją lub Trybunał Konstytucyjny orzec, że zmiany są zgodne z konstytucją. Rząd podkreśla, że danina nie miałaby być doliczana bezpośrednio przy kasie na stacjach, lecz środki z niej miałyby służyć finansowaniu programów osłonowych. W praktyce wpływ na ceny detaliczne zależy od wielu czynników rynkowych, w tym notowań ropy, kursu złotego i decyzji przedsiębiorstw.
Fakty i liczby: pierwsza ustawa została skierowana do TK 24 lipca 2026 r.; proponowana stawka – 60 proc.; okres objęty daniną – 1 marca–31 grudnia 2026 r.; baza porównawcza – średnia marża z 2025 r. powiększona o 20 proc.; wcześniejsze szacunki wpływów – ok. 4 mld zł, analityczne prognozy mówią także o wyższych kwotach do ok. 10 mld zł.