W jednej z kamienic na Mokotowie odkryto włamanie do piwnicy, w wyniku którego skradziono siedem obrazów. Właścicielka była poza Warszawą; to osoba pomagająca jej w opiece nad mieszkaniem zauważyła, że kłódka przy drzwiach piwnicy została wymieniona, a wewnątrz brakowało kilku dzieł.
Jak doszło do kradzieży?
Osoba sprawdzająca piwnicę zauważyła zamienioną kłódkę i po zajrzeniu stwierdziła brak obrazów różnych rozmiarów. Z informacji zebranych podczas czynności wynika, że sprawca pokonał zamknięcie i wyniósł siedem prac. Wartość utraconego mienia oszacowano na około 7 tysięcy złotych.
Jak przebiegało ustalanie sprawcy?
Funkcjonariusze z wydziału zajmującego się przestępczością przeciwko mieniu analizowali okoliczności zdarzenia oraz przesłuchiwali osoby mogące mieć informacje w sprawie. Sprawdzenie, kto mógł mieć dostęp do piwnicy oraz prowadzone czynności operacyjne pozwoliły wytypować podejrzanego. 50-latek został zatrzymany w miejscu zamieszkania i przewieziony do mokotowskiej komendy, gdzie przeprowadzono dalsze czynności procesowe.
Jakie zarzuty i kto nadzoruje śledztwo?
Zgromadzony materiał dowodowy posłużył do przedstawienia mężczyźnie zarzutu kradzieży z włamaniem. Podejrzanemu grozi kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat. Czynności w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów.
Co wynika z tego dla mieszkańców?
Zdarzenie pokazuje, że dostęp do piwnic i stan ich zamknięć ma znaczenie dla bezpieczeństwa mienia. W przypadku podejrzenia włamania właściwe jest zawiadomienie organów ścigania oraz odnotowanie zmian w zabezpieczeniach. Zachowanie możliwych śladów na miejscu zdarzenia ułatwia prowadzenie ustaleń.
Czynności w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów.