Policjanci prowadzą postępowanie dotyczące przywłaszczenia luksusowego samochodu, który firma wynajmująca pojazdy wyceniła na 800 000 zł. Do zdarzenia doszło po tym, jak osoba posługująca się rumuńskim paszportem nie zwróciła auta w ustalonym terminie i przestała odpowiadać pod podanym numerem telefonu. Przedstawiciel wypożyczalni zgłosił sprawę na komisariat.
Na czym opiera się śledztwo?
Śledczy ustalili, że wynajmowany Mercedes miał wyłączone lub usunięte urządzenia śledzące. W korespondencji przesłanej do firmy pojawiła się informacja o rzekomej kradzieży auta i kluczyków. Operacyjni z grupy "Skorpion" zidentyfikowali powiązania jednego z zatrzymanych z kradzieżami luksusowych samochodów na terenie Europy. Funkcjonariusze ocenili także, że mężczyzna mógł planować kolejną kradzież auta należącego do rzeszowskiej wypożyczalni.
Jak przebiegało zatrzymanie i postępowanie?
Operacyjni zaplanowali działania w Rzeszowie i zatrzymali dwóch obywateli Rumunii w momencie, gdy stawili się w wytypowanej wypożyczalni. Policjanci przewieźli ich do komendy na dalsze czynności. W Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Praga Północ zarzuty usłyszał 35-latek, wobec którego prokurator wystąpił o tymczasowe aresztowanie. Sąd uwzględnił wniosek i zastosował 3 miesiące aresztu wobec jednej osoby. Osobie tej grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Co wynika dla firm wynajmujących samochody?
Przedstawiciel poszkodowanej firmy zgłosił sprawę do Komisariat Policji Warszawa Białołęka. W tej sytuacji śledczy podkreślili rolę operacyjnych działań w wykrywaniu przestępczości samochodowej i analizie związków międzynarodowych. W sprawie zabezpieczane są dalsze dowody i prowadzone są czynności wyjaśniające mające ustalić przebieg i zakres przestępstw.
Sąd zastosował wobec jednego z zatrzymanych tymczasowy areszt na trzy miesiące.