Komisja Europejska rozpoczęła w 2026 roku badanie skutków rezygnacji z dwukrotnego przestawiania zegarków i zakłada przedstawienie wyników jeszcze w tym samym roku. Eksperci analizują obecnie 10 scenariuszy, które obejmują m.in. pozostawienie wspólnego czasu dla całej Unii lub umożliwienie każdemu państwu wyboru własnego, stałego czasu. W pracach udział biorą administracje krajowe i konsorcjum wykonawców badania.
Co analizuje Komisja Europejska?
Badanie ma ocenić wpływ zniesienia sezonowej zmiany czasu na wiele obszarów. Komisja sprawdza skutki dla jednolitego rynku i gospodarki, działanie transportu i połączeń transgranicznych, potencjalne oszczędności energii oraz konsekwencje dla zdrowia publicznego. Wykonawcami zlecenia są firmy i instytucje wchodzące w skład konsorcjum: Ecorys, Capgemini, Stratec i CE Delft.
Jakie warianty są rozważane?
Wśród scenariuszy jest opcja, w której cała Unia przyjmie ten sam, stały czas — letni lub zimowy — oraz wariant, w którym kraje samodzielnie wybiorą, który czas zachować. Komisja bada też scenariusze częściowej harmonizacji i możliwość wprowadzenia okresu testowego. Jednym z powodów analizy jest ryzyko powstania nowych rozbieżności czasowych między sąsiadującymi państwami, co może skomplikować podróże i rozkłady połączeń.
Jakie terminy i obowiązki prawne dotyczą Polski?
Najbliższa przewidziana zmiana w Polsce to przejście na czas zimowy w nocy z 24 na 25 października 2026 (z godz. 3:00 na 2:00), zgodnie z rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów z 4 marca 2022 r., które obowiązuje do końca 2026 roku. Jednocześnie w Unii nadal działa dyrektywa 2000/84/WE, która wymaga synchronizacji zmian czasu między państwami. Z tego powodu Polska nie może jednostronnie znieść sezonowych zmian czasu bez zmiany prawa unijnego.
Komisja opublikowała harmonogram dat zmian czasu na lata 2027–2031 jako zabezpieczenie, jednak ostateczna decyzja o zniesieniu procedury wymaga zmiany przepisów UE. Jeśli KE przedstawi wytyczne jeszcze w 2026 roku, państwa miałyby zwyczajowo około osiemnastu miesięcy na implementację nowych przepisów, co teoretycznie przesunęłoby pierwszy pełny okres bez zmian najwcześniej na 2028 rok.
Co to oznacza dla mieszkańców i branż?
W praktyce utrzymanie obecnych przepisów oznacza dalsze coroczne przestawianie zegarków, aż do ewentualnej zmiany prawa unijnego. Sektory transportu — zwłaszcza kolejowy i lotniczy — oraz instytucje finansowe i przedsiębiorstwa przygotowują procedury techniczne i organizacyjne na wypadek utrzymania lub zmiany systemu. Zdrowie publiczne i wydajność pracy to kolejne obszary wskazywane w analizach jako istotne przy ocenie skutków zniesienia zmian czasu.
Ostatni akapit zamyka fakt: polskie prawo dotyczące terminów zmian obowiązuje do końca 2026 roku, a Komisja zapowiada publikację wyników oceny jeszcze w 2026 roku.