Mecz Chicago Fire z Interem Miami na Soldier Field w Chicago zakończył się remisem 1:1. Wydarzeniem końcówki spotkania była konfrontacja Roberta Lewandowskiego z zawodnikami gości, do której włączył się Rodrigo De Paul. Sędzia i komentator Szymon Marciniak skrytykował sposób, w jaki doszło do wymiany słów i ocenił zachowanie jako niepotrzebne.
Co się wydarzyło podczas meczu?
W pierwszej części spotkania Robert Lewandowski otworzył wynik efektownym strzałem z woleja. W drugiej połowie Inter Miami wyrównał po stałym fragmencie gry. W końcówce Lewandowski miał krótki kontakt z Ianem Frayem, po którym doszło do przepychanek. Wtedy do spięcia wmieszał się Rodrigo De Paul i nastąpiła słowna utarczka z kapitanem Polski.
Jak skomentował to Szymon Marciniak?
Szymon Marciniak ocenił, że takie zdarzenie nie powinno mieć miejsca na boisku. Arbiter z Płocka podkreślił, że na najwyższym poziomie zawodnicy zwykle darzą się wzajemnym szacunkiem i potrafią szybko rozładować napięcie. Marciniak wskazał na brak chłodnej głowy w tej konkretnej sytuacji i zaakcentował, że większy respekt wobec wielkich nazwisk byłby wskazany.
W swoich uwagach arbiter odniósł się też do postawy De Paula, opisując murowanie konfliktu jako niewdzięczne wobec zasług drugiej strony. Komentarz Marciniaka padł w rozmowie z Kanałem Sportowym i dotyczył bezpośrednio incydentu z meczu w Chicago.
Jakie były skutki zdarzenia dla meczu i dalsze plany?
Wymiana zdań nie doprowadziła do czerwonych kartek ani do przerwania meczu. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1, a na trybunach pojawiło się około 63 000 widzów. Następny mecz Chicago Fire w ligowym terminarzu zaplanowano na 13 września przeciwko New England Revolution o godzinie 23:30 czasu polskiego.